Jak nie zniszczyć własnej marki przy pomocy AI
Sztuczna inteligencja zmieniła sposób tworzenia materiałów marketingowych.
Dzisiaj praktycznie każdy może w kilka minut wygenerować logo, ulotkę, grafikę do mediów społecznościowych, reklamę internetową czy baner na stronę internetową. Nigdy wcześniej tworzenie materiałów promocyjnych nie było tak szybkie, tanie i dostępne. Jednocześnie nigdy wcześniej tak łatwo nie było stracić spójności własnej marki.
Problem nie polega na tym, że AI tworzy złe grafiki. Wręcz przeciwnie, bo wiele z nich wygląda całkiem dobrze.
Problem polega na tym, że każda z nich wygląda dobrze… osobno.
W praktyce często spotykam sytuacje, w których firma korzysta z różnych generatorów AI, Canvy, gotowych szablonów lub przypadkowo znalezionych materiałów. Każda kolejna grafika powstaje niezależnie od poprzedniej.
Po kilku miesiącach okazuje się, że:
- logo występuje w kilku różnych wersjach,
- kolory marki zmieniają się pomiędzy materiałami,
- grafiki reklamowe wyglądają inaczej niż strona internetowa,
- materiały drukowane nie przypominają materiałów publikowanych online,
- każda kampania wygląda tak, jakby dotyczyła całkiem innej firmy
Poszczególne elementy mogą być poprawne, natomiast całość nie tworzy rozpoznawalnej marki.
Logo to nie branding
Logo jest jedynie jednym z elementów marki. Przekonanie, że posiadanie logo oznacza posiadanie identyfikacji wizualnej jest jednym z najczęstszych nieporozumień szerokiego obszaru brandingu i identyfikacji wizualnej.
Równie ważne są:
- kolory,
- typografia,
- układ materiałów,
- sposób wykorzystania, rodzaj i styl zdjęć,
- ilustracje,
- ikony,
- styl komunikacji,
- powtarzalne elementy graficzne.
To właśnie ich konsekwentne stosowanie sprawia, że odbiorca zaczyna rozpoznawać markę jeszcze zanim przeczyta jej nazwę.
Rozpoznawalność rodzi się z powtarzalności
Konsekwencja jest jednym z kluczowych elementów skutecznej komunikacji wizualnej. Firmy, które budują silne marki, bardzo często przez wiele miesięcy lub nawet lat wykorzystują ten sam schemat komunikacji.
Zmieniają treść.
Zmieniają ofertę.
Zmieniają zdjęcia.
Nie zmieniają jednak podstawowego języka wizualnego.
Dzięki temu odbiorca zaczyna kojarzyć markę jeszcze zanim zauważy logo. To właśnie dlatego wiele skutecznych kampanii reklamowych wydaje się wręcz nudnych z perspektywy ich twórców. Powtarzają te same rozwiązania wielokrotnie, budując skojarzenia i rozpoznawalność.
AI jest narzędziem, nie strategią
Sztuczna inteligencja może znacząco przyspieszyć przygotowanie materiałów marketingowych. Może pomóc w tworzeniu grafik, tekstów, ilustracji i koncepcji wizualnych.
Nie zastąpi jednak decyzji dotyczących tego, jak marka ma wyglądać i jak ma być odbierana przez klientów.
Jeżeli każda grafika tworzona jest od nowa, bez odniesienia do wcześniej wypracowanych zasad, nawet najlepsze narzędzia nie zapewnią spójności komunikacji. AI potrafi wygenerować setki pomysłów ale to człowiek musi zdecydować, które z nich pasują do marki i powinny być konsekwentnie rozwijane.
Podsumowanie
Największym zagrożeniem związanym z wykorzystaniem AI, jakie obserwuję w ostatnich latach, nie jest utrata pracy przez grafików. Fakt – zdarzało mi się już słyszeć rezygnacje z zakresu wysłanej oferty 'bo to mi zrobi ai, nie muszę dopłacać’ (serio).
Zagrożeniem jest raczej pokusa nieustannego zmieniania wszystkiego tylko dlatego, że jest to łatwe i szybkie.
Marki nie buduje się poprzez ciągłe poszukiwanie nowych pomysłów.
Markę buduje się poprzez konsekwentne powtarzanie tych najlepszych.
I właśnie dlatego dobrze przygotowane zasady identyfikacji wizualnej są dziś ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.
Dygresja końcowa
Pomysłem na wygenerowanie obrazka do tego artykułu była bardzo stara grafika, która krążyła kiedyś w internecie pt „Graphic Design Is My Passion”, przedstawiała kotka, tęczę i napis. Nic specjalnego, wszystko w kiepskim guście. Tamten mem był po prostu brzydki. Taki miał być.
Ten przykład wprost z generatora AI bez poprawek jest dużo bardziej niebezpieczny:
- jest ostry i kolorowy,
- profesjonalnie wyrenderowany,
- ma poprawną perspektywę i światło,
- wygląda „marketingowo”
A mimo to jest przecież kompletnym chaosem.
I dokładnie takie rzeczy zaczynają dziś produkować firmy. Nie dlatego, że są leniwe, tylko dlatego, że po raz pierwszy w historii MOŻNA łatwo wygenerować profesjonalnie wyglądający chaos.
Nasuwa się też pytanie ’Dlaczego ładna grafika nie musi być dobrą grafiką?„
Prawdopodoebnie dlatego, że większość ludzi ocenia czy jest kolorowa, nowoczesna i wygląda profesjonalnie.
Natomiast nie ocenia czy pasuje do marki, czy wspiera przekaz, czy jest czytelna oraz czy da się ją rozpoznać za miesiąc (jako element tejże marki).